Tarta z cykorią

Idąc między półkami w dziale warzywa i owoce, mijałam wiele razy mały, trochę dziwny i zielony twór. Spoglądam na etykietę - cykoria. Raz minęłam całą półkę z pełną ignorancją, drugim razem zaczęłam już się zastanawiać nad ową cykorią a przy trzecim okrążeniu tacka po prosty wylądowała w koszyku....
Dobrze, więc teraz dzięki niewinnej wizycie w spożywczym jestem posiadaczem tytułowej cykorii...i co teraz. Jak to się je, co się z tego robi, jak smakuje? Jak wiadomo, wujek Google wszystko wie, więc po zaglądnięciu na kilka stron, dowiedziałam się, co będzie przeznaczeniem nabytej drogą kupna cykorii - skończy prezentując się dumnie na tarcie... W decyzji pomógł mi przepis miss_coco


Co na początek? Ciasto! Przepis na spód tarty znajdziecie tu.

Gdy ciasto już się podpieka, zajmujemy się nadzieniem.

Składniki nadzienia:

3 średniej wielkości cykorie
1 łyżka masła klarowanego
2 jajka
0,5 puszki mleka kokosowego (ok. 200 ml)
100 g suszonych pomidorów z oleju
1 zmiażdżony ząbek czosnku
0,5 opakowania sałatkowego sera koziego (u mnie Danmis Festkoz)
przyprawy (sól, pieprz, tymianek).

Cykorię na początku trzeba rozdzielić na listki i przekroić wzdłuż liścia. Wrzucamy ją na patelnię z łyżką masła klarowanego, dodajemy przyprawy i rumienimy z obu stron.


Tak przygotowaną cykorię wykładamy na podpieczone już ciasto,


dodajemy pokrojony w kostkę ser kozi i suszone pomidory.
Całość zalewamy roztrzepanymi jajkami (mikser lub trzepaczka) z mlekiem kokosowym i czosnkiem (masę jajeczną solimy i dodajemy pieprzu wg uznania).

Tak przygotowana tarta ląduje w piekarniku na 30 minut (180 st. C).
Po pół godziny warto sprawdzić, czy masa jajeczna się ścięła - jeśli nie, podpiekamy kolejne 5 - 10 minut.

Oto gotowe dzieło


Moim eksperymentom przyglądała się jak zawsze Fasola :)



Życzymy smacznego :)



Komentarze