Spaghetti z sosem łososiowym

Można podsumować to danie dwoma słowami - smakuje nieziemsko. A wszystko zaczęło się od niewinnego łososia w lodówce, którego data przydatności mówiła jasno - zjedz mnie w tym tygodniu! Co miałam zrobić, gdy miałam ochotę na spaghetti? Jedynym logicznym rozwiązaniem jest połączenie obu składników, które okazało się strzałem w dziesiątkę... Dodatkowy plus? Błyskawiczne przygotowanie!


W czasie, kiedy makaron się gotuje w osolonej wodzie wg. wskazówek na opakowaniu



(u mnie spaghetti z mąki z quinoa, ale można z powodzeniem użyć makaronu ryżowego czy żytniego), przygotowujemy sos łososiowy:

Składniki pasty:

100 g łososia wędzonego
3 ugotowane na twardo jajka
0,5 puszki mleka kokosowego
1 łyżka musztardy Dijon
1 zmiażdżony ząbek czosnku
1 łyżeczka pieprzu cayenne
1 łyżeczka mielonej czerwonej papryki

Całość po prostu blendujemy na gładką masę i mamy gotowy sos, który nadaje się też jako pasta do kanapek. Sos warto przed podaniem spróbować i np. dosolić do smaku (ja akurat  nie dodawałam  soli do swojej).


Brakowało zieleninki do przybrania, ale smak wynagradza niedogodności wizualne.

Smacznego :)

Komentarze