Szaleję ciągle w kuchni, tylko czemu nie ma kolejnych postów?
Moja przyjaciółka z fotograficznym okiem mówi ciągle, że zdjęcia trzeba robić w świetle dziennym. Co tu poradzić, jak zwykle "odpalam" piekarnik po 21.00? A rano? Zwykle już nie ma co fotografować :)
Ale tym razem się udało, poza tym muffinki są tak pyszne, że zrobiłam je już 3 razy pod rząd a lokator z mieszkania (stosujący dietę... parówkową) po wyjęciu muffinek z piekarnika, ciągle wpadał do kuchni po kolejną kawę (i muffina oczywiście).
Są przepyszne, aromatyczne i ani suche, ani bardzo wilgotne - konsystencja idealna jak dla mnie.
Przepis bazowy znajdziecie TU
Składniki:
1 szkl. mąki żytniej (u mnie 2000)
0,5 szkl. mąki ryżowej
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia + 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
0,5 szkl. oliwy tłocznej
4 - 5 łyżek syropu z agawy
2 jajka
Bakalie i przyprawy:
3 łyżki siemienia lnianego
2 łyżeczki mielonego cynamonu
1 łyżeczka mielonej gałki muszkatołowej (tarta na świeżo jest bardziej aromatyczna, ale też zależy, co mamy "na stanie")
2 łyżki mielonych migdałów
po garści słonecznika, siekanych orzechów włoskich i jagód goji
4 - 5 pokrojonych drobno suszonych fig
3 łyżeczki czarnego sezamu (można go zastąpić zwykłym).
Całość wrzucamy do jednej miski - świetnie się miesza łyżką na bardzo gęstą masę. Jeśli masa "rwie się" za bardzo, dodajemy mały chlust wody filtrowanej. W konsystencji ciasto powinno przypominać masę na placki ziemniaczane.
Pieczemy na blasze do muffinek 20 - 25 minut w temperaturze 180 st.C
Moja przyjaciółka z fotograficznym okiem mówi ciągle, że zdjęcia trzeba robić w świetle dziennym. Co tu poradzić, jak zwykle "odpalam" piekarnik po 21.00? A rano? Zwykle już nie ma co fotografować :)
Ale tym razem się udało, poza tym muffinki są tak pyszne, że zrobiłam je już 3 razy pod rząd a lokator z mieszkania (stosujący dietę... parówkową) po wyjęciu muffinek z piekarnika, ciągle wpadał do kuchni po kolejną kawę (i muffina oczywiście).
Są przepyszne, aromatyczne i ani suche, ani bardzo wilgotne - konsystencja idealna jak dla mnie.
Przepis bazowy znajdziecie TU
Składniki:
1 szkl. mąki żytniej (u mnie 2000)
0,5 szkl. mąki ryżowej
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia + 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
0,5 szkl. oliwy tłocznej
4 - 5 łyżek syropu z agawy
2 jajka
Bakalie i przyprawy:
3 łyżki siemienia lnianego
2 łyżeczki mielonego cynamonu
1 łyżeczka mielonej gałki muszkatołowej (tarta na świeżo jest bardziej aromatyczna, ale też zależy, co mamy "na stanie")
2 łyżki mielonych migdałów
po garści słonecznika, siekanych orzechów włoskich i jagód goji
4 - 5 pokrojonych drobno suszonych fig
3 łyżeczki czarnego sezamu (można go zastąpić zwykłym).
Całość wrzucamy do jednej miski - świetnie się miesza łyżką na bardzo gęstą masę. Jeśli masa "rwie się" za bardzo, dodajemy mały chlust wody filtrowanej. W konsystencji ciasto powinno przypominać masę na placki ziemniaczane.
Pieczemy na blasze do muffinek 20 - 25 minut w temperaturze 180 st.C


Komentarze
Prześlij komentarz